|
Pan Żaba zadzwonił do psychologicznego telefonu zaufania. Zwierza się ze swych kłopotów z płcią przeciwną. Psycholog go pociesza: - Nie martw się. Już niedługo spotkasz piękną dziewczynę, która będzie chciała wiedzieć o tobie wszystko. - Czy spotkam ją na przyjęciu? - Nie. W pracowni biologicznej. Spaceruje sobie facet w parku. Nagle widzi żabę. Pomyślał chwilę, podszedł i ją pocałował. Na to żaba: - Zboczeniec!!! Bocian uśmiecha się do żaby: - Mam ochotę na cos zielonego... Żaba: - No to krokodyl ma przejebane! Przychodzi mała żabka do mamy żaby i się pyta: - Mamo jak ja się znalazłam na świecie? Na co mama żaba odpowiada: - Nie uwierzysz ale przyniósł Cię bocian! - Co to jest... małe zielone i pije mleko? - Żaba sierota wychowana przez kota. Siedzi sobie żaba szerokousta nad stawem. Nadchodzi Bociek. Żaba: - Cześć, co u ciebie? (wymawia z szerokimi jak u żaby ustami) Bocian: - A, szukam na kolację żab szerokoustych. Żaba (z ustami wąziutko, okrągło, z udawanym zdziwieniem): - Doprawdy? Spotkał harcerz żabę a ta mówi do niego: - Te harcerz jak mnie pocałujesz to zamienie się w piekną księżniczkę. Harcerz: - No dobra dawaj pocałuję cię żabo. Pocałowali się i żaba mówi: - A teraz zamknij oczy i policz do 10. Żaba wskoczyła do bajorka pływa na pleckach zadowolona a kijanki krzyczą: - Żaba co ty wyprawiasz przecież ty nie jesteś żadną księżniczką! A żaba: - Kurde no to nie jestem, ale ja tak lubię się całować! Żaba siedzi sobie nad stawem i moczy nogi. Przychodzi bocian, patrzy co żaba robi i pyta się: - Żaba, ciepła ta woda? Żaba nawet nie zwróciła uwagi. Bocian pyta się jeszcze raz: - Żaba, pytam czy ciepła ta woda?! Żaba nic. W końcu bocian się wkurzył i wrzeszczy: - Kurwa, ciepła ta woda czy nie?! Na to żaba odwraca się do bociana i mówi: - Może i kurwa, ale nie termometr... Przychodzi żaba do lekarza i mówi: - Jestem skonana. Lekarz: - A ja z "Gwiezdnych wojen". Żaba: - Nie kumam. Lekarz: - Żaba i nie kuma.... Co myśli żaba tuląc się do jeża? - Miłość jest cierpieniem. Mówi lew do żaby: - Ale ty jesteś brzydka... taka zielona, oślizgła i te wyłupiaste oczy... nie można na ciebie patrzeć! Na to żaba cichutko: - Ja... Ja po prostu ostatnio dużo chorowałam... Jedzie chłop na rowerze koło stawu. Nie zauważył i rozjechał żabę, tak że jej oczy wyszły na wierzch. Zszedł z roweru, patrzy na żabsko i mówi: - I co kurwa? Taka zdziwona!? Siedzi facet nad stawem i łowi ryby. W pewnym momencie wynurza się żaba i pyta: - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody? - A skocz sobie - odpowiada facet. Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza i pyta: - Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i skoczyć do wody? - No, skocz sobie - odpowiada już podirytowany facet. Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby. Po chwili żaba znowu się wynurza i pyta: - Proszę Pana, a czy ja mogłabym... - widzi wkurzenie faceta, więckończy - ...usiąść koło Pana? - A siadaj - odpowiada facet. Żaba siada koło faceta, a ten dalej łowi ryby. Siedzą tak sobie w milczeniu, aż ze stawu wynurza się druga żaba i pyta: - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody? Na to pierwsza żaba: - Spierdalaj! Dobrze mówię, proszę Pana? Kolejne strony: 1 | 2żaba kawały, żaba dowcipy, kawały o żabie, dowcipy o żabie
|