|
Mąż po dwóch latach wraca z wojska: - Chodź, Hanuś, pokochamy się. - Nie mogę, mam okres... - To od tyłu! - Mam hemoroidy... - Tak?! To może powiesz jeszcze, że cię zęby bolą? Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta: - I jak wygląda?! Na to adiutant: - Jest bardzo ładny... Podobny do Pana generała. - A podaj więcej szczegółów! - Niski, łysy i bez przerwy drze mordę. Komisja wojskowa: - Zawód ojca? - Ojciec nie żyje. - Ale kim był? - Gruźlikiem. - Ale co robił?!! - Kaszlał... - Ale z czego żył? Z tego się przecież nie żyje!! - Przecież mówie, że nie żyje.. - Poruczniku! Dowiedziałem się wczoraj, że wróciliście do obozu pijani i na dodatek pchając taczkę! - Tak jest, panie majorze. - Ja was zdegraduję! Zamknę w areszcie! I długo nie wydam żadnej przepustki! - Tak jest, panie majorze. - I nic nie macie na swoje usprawiedliwienie? - W tej taczce był pan, panie majorze... Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na łóżku pod ścianą siedzi trójka dzieci. - Czyje to dzieci? - pyta żonę. - Wszystkie nasze. Pamiętasz jak cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam, tak i Kola się urodził. A potem pamiętasz, jak cię odwiedzałam? - Tak - I Wania przyszedł na świat... - A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż. - A coś ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech siedzi... - Jak nazywa się w żargonie wojskowym rzeka? - Przeszkoda terenowa o wilgotności 100%. Na ćwiczenia wojskowe rezerwistów powołano znanego profesora. W kancelarii sierżant pyta: - Czy chodził pan do szkoły? - Tak. Skończyłem podstawówkę, potem liceum, następnie dwa fakultety na studiach, potem doktorat... - Dość! - przerywa sierżant - Zapiszcie, kapralu, że umie czytać. Na zajęciach z balistyki major oblicza wartość sinusa kąta nachylenia działa, otrzymując 2.5. Zaintrygowany szeregowy protestuje. Major po krótkim namyśle odpowiada: - Sinus kąta w warunkach bojowych osiąga wyższe wartości... Sierżant uczy żołnierzy młodego rocznika topografii: - Rozróżniamy cztery części świata: wschód, zachód, północ i południe. - To nie części a strony! - protestuje jeden z żołnierzy. - Głupstwa gadacie! Strony są w gitarze! Sierżant tłumaczy zasady metrycznego układu jednostek: - W układzie metrycznym woda wrze przy 90 stopniach. Na to szeregowiec: - Najmocniej przepraszam, panie sierżancie, woda wrze w temperaturze 100 stopni. - Oczywiście, co za głupia pomyłka! To kąt prosty wrze przy 90 stopniach. Generał na apelu mówi do żołnierzy: - Żołnierze - wódka zabija! A oni mu na to: - My się śmierci nie boimy! Generał wizytuje szpital wojskowy. Zwraca się do leżącego w łóżku żołnierza: - Jaka choroba? - Hemoroidy, panie generale. - Jakie leczenie? - Pędzlowanie, panie generale. - Prośby są? - Nie ma! Zwraca się więc do kolejnego chorego. Historia się powtarza. Okazuje się, że wszyscy na tej sali chorują na hemoroidy, wszystkim zastosowano pędzlowanie... Wreszcie podchodzi do ostatniego łóżka i pyta: - Jaka choroba? - Gardło, panie generale. - Jakie leczenie? - Pędzlowanie, panie generale. - Prośby są? - Tak. Proszę, żeby ode mnie zaczęli pędzlować. Czas wojny. Do ostatniego oddziału na polu walki przedziera się żołnierz z radiostacją i pyta się: - Wodę macie? - Mamy, tu jest studnia. - A naboje? - Na jeden dzień nam tylko starczy jedzienie? - A żarcia to my już od trzech dni nie widzieliśmy. Żołnierz nadał wszystko i tak już prywatnie pyta: - A jak z seksem? Brakuje wam trochę, co? - Co ty, my mamy Nataszę. - Co to? jaką Nataszę? - No, koleżankę z oddziału? - I co, ją tak wszyscy pakujecie? - No a co? - A do buzi też bierze? - Nie, bo jej pięć dni temu łeb urwało. Kolejne strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5wojsko kawały, wojsko dowcipy, kawały o wojsku, dowcipy o wojsku, wojskowe kawały, wojskowe dowcipy
|