|
Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał SS-mana leżącego na podłodze i nie dającego oznak życia. - Otruty... - pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z piersi. ...Stirlitzowi po raz kolejny zawiesiła się Enigma. - "bug" - pomyślał Stirlitz. - "Stirlitz" - pomyślał Bóg. - "*%#^&!*%_" - pomyślała Enigma... Stirlitz ustalił spotkanie z łącznikiem z centrali w Cafe Elefant w Berlinie. W umówiony dzień niedbałym krokiem wszedł do lokalu, zasiadł przy stoliku i zamówił wódkę. - Nie ma wódki - odpowiedział kelner. - W takim razie poproszę wino - ponowił Stirlitz. - Wina też nie ma. - A piwo jest? - zapytał podejrzliwie Stirlitz. - Piwa niestety też nie ma - odparł skonsternowany kelner. "Widocznie łącznik z Moskwy przybył dzień wcześniej..." domyślił się Stirlitz. - Stirlitz, powiedzcie proszę ... - Proszę - odpowiedział Stirlitz, chcąc szybko udzielić odpowiedzi. - Stirlitz, ile jest dwa razy dwa? - zapytał Müller. Stirlitz wiedział, wiedział również że Müller też wie, ale nie wiedział, czy Centrala wiedziała, więc musiał milczeć. Stirlitz z Plejshnerem szli ulicą i omawiali plan przyszłej operacji. Nagle padł strzał i Plejshner z jękiem osunął się na ziemię. Stirlitz obejrzał się w jedną stronę - nikogo, potem w drugą - też nikogo. - Pewnie mi się wydawało - pomyślał. Idzie sobie Stirlitz poboczem drogi. Nagle minął go samochód Bormana. Idzie Stirlitz dalej. Po pewnym czasie znowu minął go samochód Bormana. Stirlitz idzie dalej przed siebie. Znów minął go samochód Bormana. - Rondo... - pomyślał Stirlitz. Stirlitz rano podczas golenia spogląda w swoje odbicie w lustrze. - Stirlitz - pomyślał Stirlitz. - Stirlitz - pomyślało lustro. Stołówka Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Mueller, Himmler i Bormann cierpliwie stoją w kolejce. Stirlitz wchodzi i od ręki dostaje obiad. Mueller, Himmler i Bormann patrzą osłupiali. Nie wiedzą, że kobiety ciężarne i Bohaterowie Związku Radzieckiego obsługiwani są poza kolejnością. Naprzeciw Stirlitza szły trzy umalowane kobiety. - Kurwy - pomyślał Stirlitz. - Pułkownik Isajew - pomyślały prostytutki. Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada: - Rozwodnione. A sąsiad na to: - Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heineckena. Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki. Stirlitz jesteście Żydem! - stwierdził nagle Mueller, gdy standartenfurer opuszczał jego gabinet. - Nieprawda, jestem uczciwym Rosjaninem - dumnie odparł Stirlitz. Kolejne strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5Stirlitz kawały, Stirlitz dowcipy, kawały o Stirlitz, dowcipy o Stirlitz
|